W Działoszycach trwa spór o przyszłość gotyckiego kościoła parafialnego. Świątynia to nie tylko cenny zabytek architektury, ale przede wszystkim świadectwo historii i wiary kolejnych pokoleń mieszkańców, którzy przez stulecia ją wznosili, upiększali i chronili przed dziejowymi burzami. Dziś jednak pojawiają się obawy, że planowana termomodernizacja może nieodwracalnie zaszkodzić temu dziedzictwu.
Unikatowe Credo Apostolorum w niebezpieczeństwie
Największym skarbem działoszyckiej świątyni jest XV-wieczne Credo Apostolorum – malowidło ścienne przedstawiające Wyznanie Wiary Kościoła katolickiego, liczące sobie ponad 550 lat. To dzieło sztuki gotyckiej o wyjątkowej wartości, niezwykle wrażliwe na wahania temperatury i wilgotności powietrza. Zdaniem przeciwników obecnie prowadzonych prac, ogrzewanie podłogowe planowane w nawie głównej może zmienić warunki mikroklimatyczne również w prezbiterium i kaplicach bocznych, gdzie znajdują się cenne polichromie. Podobny wpływ mogą mieć prace izolacyjne dachu oraz wymiana okien, które zmienią cyrkulację powietrza wewnątrz średniowiecznej budowli.
Doświadczenia z innych zabytków
Termoizolacja obiektów zabytkowych prowadzona jest w Polsce od wielu lat, jednak dopiero teraz – jak podkreślają konserwatorzy – można ocenić jej rzeczywiste skutki. W wielu przypadkach okazały się one negatywne. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego już w 2020 roku wydało wytyczne dla wojewódzkich konserwatorów zabytków, w których zwracano uwagę na ryzyko związane z tego typu remontami. Dokumenty te potwierdzają obawy dotyczące prac w Działoszycach.
„Nie kieruję tutaj krytyki bezpośrednio w stronę proboszcza, bo on nie musi się znać na tych sprawach, ale przecież audytor i architekt się pod tym podpisali. Dodatkowo zaakceptowały to służby konserwatorskie. Nie wiem, jak mogło do tego dojść. Żaden konserwator, który ma choć trochę wyobraźni, nigdy na coś takiego się nie zgodzi. Najwyraźniej doszło do jakiegoś katastrofalnego nieporozumienia”
Głos w sprawie zabrała dr hab. Monika Bogdanowska – konserwator dzieł sztuki, nauczyciel akademicki związana z Wydziałem Architektury Politechniki Krakowskiej, była małopolska wojewódzka konserwator zabytków oraz była zastępca dyrektora Narodowego Instytutu Dziedzictwa. W udzielonym wywiadzie zwróciła uwagę, że odpowiedzialność za zaakceptowanie projektu ponoszą nie tylko służby konserwatorskie, ale także architekt i audytor, którzy podpisali się pod dokumentacją.
Sprawa pokazuje szerszy problem: jak pogodzić potrzebę modernizacji zabytkowych świątyń z koniecznością ochrony bezcennych dzieł sztuki. W przypadku Działoszyc stawka jest szczególnie wysoka – chodzi o unikatowe malowidła, których ewentualne uszkodzenie byłoby stratą nie do odwrócenia.
Źródło: Działoszyce i okolice
Fot. facebook.com

