Piotr Kamiński, znany w szatni jako „Łysy”, postanowił zakończyć swoją przygodę z piłką nożną. Przez lata gry zapisał się w pamięci jako zawodnik waleczny, o wielkim sercu do walki i niezwykłej motoryce. Jego rajdy wzdłuż linii i stalowe płuca były znakiem rozpoznawczym, a młodsi koledzy z drużyny mogli uczyć się od niego, jak podchodzić do tego sportu.
Wspomnienia drużyny
Kapitan zespołu, Patryk Bodziony, podkreśla, że Piotr był nie tylko walecznym graczem, ale także osobą, z którą można było porozmawiać na każdy temat. „Zawsze można było z nim pogadać, pośmiać się i poruszyć każdy temat. Na boisku waleczny i nieustępliwy. Po prostu swój chłop, którego dobrze było mieć w drużynie” – mówi Bodziony.
Jacek Suchan, zawodnik i prezes klubu, dodaje: „Bardzo pracowity, zdyscyplinowany facet. Oddany rodzinie i drużynie. Zawsze jest dla Niego miejsce w Klubie”. Z kolei trener Daniel Chochlinski podkreśla: „Pracowity i rzetelny, zawsze chętny poprawić swoje umiejętności i grający na 110 procent w każdym meczu. Wielka szkoda, że zdecydował schować buty do szafy”.
Nowa rola w klubie
Piotr Kamiński był związany z klubem od 2021 roku. Mimo zakończenia gry, nie rozstaje się z drużyną całkowicie – obejmuje rolę w organie nadzoru, co pokazuje, że jego doświadczenie i zaangażowanie są nadal cenione. Szczegóły oraz galeria zdjęć z udziałem Piotra dostępne są na stronie internetowej klubu.
Dziękujemy Piotrowi za lata gry i życzymy sukcesów w nowej roli!
Źródło: LKS Temida Złota
Fot. facebook.com

