Tak zdobyto Działoszyce! Wyjątkowa kolekcja zdjęć z naszego muzeum

Tak zdobyto Działoszyce! Wyjątkowa kolekcja zdjęć z naszego muzeum
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

W nocy z 26 na 27 lipca 1944 roku oddziały partyzanckie przeprowadziły śmiałą akcję rozbrojenia posterunku policji i żandarmerii niemieckiej w Działoszycach (powiat pińczowski). Dowódcą operacji był Tomasz Adrianowicz „Pazur”, który kierował oddziałem złożonym głównie z żołnierzy Batalionów Chłopskich, podporządkowanych AK. Wsparcia udzielili lokalni partyzanci z kompanii „Dzięcioł” pod dowództwem ppor. Walerego Zaród ps. „Prądzyński”.

Posterunek mieścił się w murowanym, jednopiętrowym budynku szkolnym, gdzie stacjonowało około 30 funkcjonariuszy: niemieckich żandarmów, policjantów granatowych i ukraińskich. Akcja nie była spontaniczna – dowódca Baonu Szturmowego „Suszarnia”, cichociemny kpt. Antoni Iglewski ps. „Ponar”, wspominał, że oddział „Pazura” w sile 62 żołnierzy otrzymał rozkaz rozbrojenia posterunku, na którym znajdowało się 6 niemieckich żandarmów i 24 policjantów granatowych.

„Pazur” ocenił, że bezpośredni szturm mógłby przynieść duże straty, dlatego zastosował fortel. Obsadził pocztę, aby pozbawić Niemców łączności, wystawił ubezpieczenia, a częścią oddziału otoczył budynek. Pozostali żołnierze maszerowali ulicami, śpiewając i hałasując, a młodzież z Działoszyc dzielnie im sekundowała. Następnego dnia rano „Pazur” zadzwonił na posterunek i zażądał poddania się w ciągu 10 minut, grożąc, że w przeciwnym razie wszyscy zostaną rozstrzelani. Zdezorientowana załoga, przekonana o przewadze partyzantów, postanowiła się poddać. Jedynie sześciu żandarmów chciało się bronić, ale policja granatowa zmusiła ich do kapitulacji.

Mercedes-BenzReklama

Posterunek został opanowany bez jednego wystrzału. W ręce partyzantów wpadło 40 karabinów, 1 ręczny karabin maszynowy oraz kilka skrzyń amunicji i granatów. Po rozbrojeniu „Pazur” zwołał mieszkańców na rynek i wygłosił przemówienie, zapewniając, że okupacja hitlerowska dobiega końca. Na ulicach zawisły biało-czerwone flagi, a partyzanci przemaszerowali przez miasteczko. Ten historyczny moment został uwieczniony na zdjęciach przez nieznanego fotografa, które obecnie znajdują się w zbiorach Muzeum AK.

Zajęcie Działoszyc zapoczątkowało istnienie tzw. Republiki Pińczowskiej (zwanej też Rzeczpospolitą Proszowicko-Kazimierską), obejmującej około 1000 km kw. W kolejnych tygodniach likwidowano niemieckie załogi w okolicznych miejscowościach, takich jak Pińczów, Skalbmierz, Książ Wielki, Brzesko Nowe, Janowice, Kazimierza Wielka, Koszyce, Nowy Korczyn, Proszowice, Sancygniów, Słaboszów i Wiślica. Na tym terenie powstała strefa pod zarządem Polskiego Państwa Podziemnego oraz oddziałów Armii Ludowej i Batalionów Chłopskich.

W ubiegłym roku w Muzeum AK prezentowana była wystawa „Rzeczpospolite Partyzanckie. Enklawy wolności”, która pokazywała akcje partyzanckie poprzedzające Akcję „Burza”. Dostępny jest również katalog z tej wystawy.

Na zdjęciach widać oddział BCh im. B. Głowackiego wkraczający na rynek w Działoszycach, prowadzący wziętych do niewoli 12 Niemców i 42 policjantów granatowych oraz konfidentkę. W pierwszej dwójce idzie „Blondyn” – Józef Baca, obok z kwiatami lejtnant radziecki „Szpak” (NN), który uciekł z niewoli i walczył w oddziale „Pazura”. W dalszych szeregach rozpoznano m.in. „Żmudzina” – Aleksandra Niteckiego, „Listka” – Stefana Miechówkę oraz „Świerka” – N. Wróblewskiego z Dąbrowy Górniczej. Opis dołączony do fotografii wskazuje, że zdjęcie wykonał Witold Woźniakowski, prowadzący zakład fotograficzny w Działoszycach.

Źródło: Dawne Działoszyce na Facebooku

Źródło: Działoszyce i okolice

Fot. facebook.com

ASO ENERGY PROReklama
Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →