Zapomniana placówka zrzutowa „Kobuz” w Kropidle – aliancka pomoc dla AK

Zapomniana placówka zrzutowa „Kobuz” w Kropidle – aliancka pomoc dla AK
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Zrzuty, o których wiemy niewiele

Temat alianckich zrzutów zaopatrzenia dla Armii Krajowej oraz sieci placówek zrzutowych wciąż pozostaje słabo zbadany. Jednym z najmniej znanych punktów odbiorczych była placówka „Kobuz” w Kropidle, położona około 15 kilometrów na wschód od Miechowa. W źródłach można spotkać także określenie Janowice zamiast Kropidła, a numeracja placówki zmieniała się (212, 204, 312), choć chodziło o to samo miejsce.

Pierwsza próba i zestrzelenie Halifaxa

Placówka przygotowywała się do odbioru zrzutów kilka razy. Jeden z lotów miał pierwotnie nieść pomoc dla Powstania Warszawskiego, jednak Brytyjczycy zmienili rozkazy i w nocy z 4 na 5 sierpnia 1944 roku skierowano samolot Halifax JP-181 „X” GB z brytyjską załogą. Tej samej nocy Niemcy skierowali duże siły do pacyfikacji Skalbmierza. Nie wiadomo, czy zrzut się powiódł – miał obejmować 9 zasobników i 6 paczek. Powracający samolot został zestrzelony, a jego szczątki spadły w Dębinie Zakrzowskiej w powiecie tarnowskim, w gminie Wojnicz. Dziś stoi tam Pomnik Lotników Alianckich. Zginęła cała załoga: Ch. W. Crabtree (23 l., RAF), D. J. Mason (23 l., RAF), J. A. Carroll (29 l., RAF), A. Bennett (29 l., RAAF), D. Aird (19 l., RAF), Ch. A. Beanland (20 l., RCAF) oraz A. Sandilands (24 l., RAF).

Problemy z odbiorem i kolejne loty

Ze wspomnień kpt. Antoniego Iglewskiego ps. „Ponar”, dowódcy Partyzanckiego Samodzielnego Batalionu Szturmowego „Suszarnia”, stacjonującego wówczas w Lasach Sancygniowskich, wynika, że placówka miała trudności z przyjmowaniem zrzutów. Dochodziło do prób kradzieży i przejmowania ładunków przez miejscowych członków BCh, którzy m.in. dezorientowali pilotów, paląc ogniska na Rędzinach.

PrimeDriveReklama

Kolejny zrzut, oznaczony jako „Kobuz” 204, odbył się w nocy z 21 na 22 września 1944 roku. Samolot Halifax JP-223 „W”/GB z brytyjską załogą zrzucił 9 zasobników i 2 paczki na osobnych spadochronach. Z kolei w nocy z 28 na 29 grudnia 1944 roku placówka „Kobuz” 312 miała odebrać dwa loty. Pierwszy, Halifax LL-534 „M” PL z polską załogą, zapisano jako „nieudany skok, zrzut materiałowy” – co może oznaczać odwołanie lotu, trudności z odnalezieniem placówki lub zestrzelenie samolotu. Drugi, Halifax LL-187 „H”/PL również z polską załogą, zrzucił 9 zasobników i 12 paczek. Ten ostatni lot bojowy zakończył się zestrzeleniem samolotu w drodze powrotnej – nad linią frontu koło Preszowa na Słowacji, z karabinów maszynowych. Maszyna rozbiła się w miejscowości Meretice (Radatice, Słowacja). Zginęli: plut. B. Uram, kpt. F. Kryszczuk, kpt. T. Wianecki, st. sierż. E. Krzeczewski, sierż. T. Majer, plut. S. Lisik, kpr. W. Muller i sierż. K. Macierzyński.

Cześć Ich Pamięci!

Na zdjęciu Pomnik Lotników Alianckich w Dębinie Zakrzowskiej (Wikimedia Commons). Źródło: Dawne Działoszyce.

Źródło: Działoszyce i okolice

Fot. facebook.com

ASO ENERGY PROReklama
Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →